W 2005 roku kolejny raz odwiedziłam Wenecję, jednak tym razem było to zupełnie z innej perspektywy. Z górnego pokładu dużego promu, z którego roztaczał się niesamowity widok i który w 24 godziny miał nas przetransportować na Korfu. Ostatnio w klimacie tęsknot i ciągot za bella Italia odgrzebałam płytkę ze zdjęciami i postanowiłam Wam kilka pokazać. Zdjęcia robione moją pierwszą najzwyklejszą 3MP cyfrową małpką canona odświeżone niedawno ponowną obróbką :) Enjoy!
In 2005 I visited Venice for one of many times in my life, but at that time it was from a completely different perspective. There was a spectacular view from the top deck of a big ferry which took us to the island of Corfu in 24 hours time. I’ve missed Italy recently so much that I have dug out my old photos to show you a few. The pictures were taken with my first ever 3MP canon digital compact camera, recently smartened up with new postprocessing :) Enjoy!
















