Jest taki przesąd, że jeżeli przyszła panna młoda będzie trzymać swoje buty ślubne na parapecie przed ślubem to w dniu ślubu piękna pogoda ze słonkiem bez deszczu gwarantowana. Przesądy przesądami ale coś w tym jednak jest! Sama tego doświadczyłam i od tej pory tak trochę żartem trochę serio polecam wszystkim przyszłym mężatkom ten zabieg :) I to działa! Na serio. Według wszystkich serwisów internetowych przepowiadających pogodę ta sobota nie zapowiadała się ciekawie, rano miało padać, a nawet grzmieć, po południu bezdeszczowo ale z pełnym zachmurzeniem. I co? Rano było troszkę pochmurnie, taka fajna softboxowa aura, ale kiedy podjechaliśmy pod kościółek św. Michała w Parku Kościuszki w Katowicach chmury jak za dotknięciem magicznej różdżki się rozwiały i zaświeciło pięknie słonko, co wywołało jeszcze szerszy uśmiech u promieniejących szczęściem Anety i Jarka. Gratuluję Wam moi drodzy serdecznie i życzę wiele, wiele szczęścia i słonka w życiu :)
Ślub – Kościół Św.Michała w Parku Kościuszki
Krótki plener przed i po – Park Kościuszki w Katowicach
Poniżej pięćdziesiąt wybranych kadrów, pełen reportaż w galerii pary w strefie klienta Aneta i Jarek. Zapraszam do oglądania i komentowania. Enjoy!


























































