W ciepły, słoneczny, wrześniowy dzień Ewa od samego rana uśmiechała się prawie dookoła głowy i zamiast chodzić unosiła się płynnie kilka centymetrów nad ziemią! Mina Janusza gdy pierwszy raz w tym dniu zobaczył Ewę była bezcenna. Oboje promienieli szczęściem i miłością!
Ewo i Januszu, dziękuję Wam, że mogłam uczestniczyć w tym bardzo ważnym dla Was Dniu oraz życzę Wam mnóóóóstwo szczęścia, radości i miłości na tej nowej ścieżce, którą razem kroczycie!
Poniżej kilka moich ulubionych kadrów z całego reportażu, pełna relacja w galerii ślubnej Ewa i Janusz
















