El Teide | Anna Szczepaniak - prawdziwa fotografia

El Teide

July 31, 2009

U podnóża El Teide, na dole na parkingu na wysokości około 2100m n.p.m. około 15 stopni w słońcu, przekonani, że jesteśmy ciepło ubrani – na cebulkę. Kolejka Teleferico del Teide rusza… mkniemy dość szybko, 8 metrów na sekundę. W kabinie kolejki międzynarodowy bełkot, podekscytowani Holendrzy, roznegliżowani do letniaka Anglicy i Niemcy (japonki i topy na ramiączkach!!!) i paru zdziwionych Francuzów, mój Łukasz z kamerą i GPS-em obserwujący szybkość kolejki poprzez cień, który rzucała na zbocze wulkanu i ja z aparatem i nosem przyklejonym do szyby! Po wyjściu z kolejki … zamarzłam! Temperatura około +3. Jak na około 45 minut pomiędzy gorącym 27 stopniowym Puerto de Santiago i górną stacją kolejki gdzie temperatura w porywach ostrego wiatru była około zera to był to niezły szok termiczny. Czapka od słońca i kaptur swetra na głowę, ale jakże żałowałam, że nie pomyślałam o rękawiczkach; chcąc robić zdjęcia musiałam mieć ręcę wyjęte z kieszeni, co równało się ze stanem lekkiego odmrożenia! Teleferico wyjeżdża na wysokość 3555m n.p.m., pozostałe niecałe 200m trzeba pokonać na nogach. Co nie jest łatwe, biorąc pod uwagę ilość tlenu potrzebną do oddychania na takiej wysokości, co 20 metrów w górę chwilka postoju w oparach siarki wydobywającej się tu i ówdzie z okolic krateru. Ale uczucie na górze niesamowite. Na wysokości 3718m n.p.m. w smrodo-oparach siarkowodoru, wysoko nad chmurami, czułam się jakbym stanęła na dachu świata. Przez jakiś czas na szczycie nie było nikogo oprócz nas, bo żeby wejść na samą górę potrzebne jest specjalne pozwolenie od władz parku narodowego, więc chyba nie wszystkim turystom plażowiczom się chce tyle sobie trudu zadawać. Widoki z trasy i szczytu zapierające dech w piersiach. Zapraszam do oglądania! Na razie kilka sztuk, po weekendzie więcej.

dsc_3034
dsc_3035a
dsc_3038a
dsc_3043a
dsc_3059a
dsc_3061

Email me | Portfolio | Home